Jesienna aktywność – to da się zrobić!

0
255
views
źródło: pixabay.com

Kalendarzowa jesień zbliża się do nas wielkimi krokami. I chociaż jeszcze można spotkać na ulicy ludzi uprawiających jogging, z dnia na dzień będzie ich z pewnością coraz mniej. Podobnie rzecz się ma z rowerzystami na drogach, co pewnie ucieszy kierowców. 

Na jesieni skorzystają też właściciele klubów fitness i siłowni, gdyż ci co do tej pory  ćwiczyli w plenerze, zazwyczaj na sezon jesienno-zimowy kupują karnety do takich właśnie miejsc, by nie przerywać treningów.  I choć nadejście chłodniejszych dni może ograniczyć wybór sportów, to przecież nie zdyskwalifikuje ich całkowicie.

 

Najtrudniejszy okres przejściowy

W okresie wiosenno – letnim obowiązywał rower, w czasie zimy można będzie stawiać na narty, łyżwy, snowboard… ale szara, zimna jesień? Za zimno na bieganie, a i śniegu jeszcze nie ma, żeby powariować na sankach. Oczywiście znajdą się tacy, którzy niezależnie od pogody biegają, nie przeraża ich deszcz, wiatr, ani mróz…

No ale powiedzmy o tym, co może robić naprawdę każdy z nas. Jedyna łagodna opcja w plenerze na taką pogodę to spacer…oczywiście szybkim marszem, bez leniuchowania. Przypomnę jednak, że efektywny marsz jest wtedy, kiedy idąc i jednocześnie mówiąc coś, łapiemy lekką zadyszkę. Ważne też, żeby trwał ponad pół godziny, jeżeli zależy nam na spalaniu tłuszczu. Zawsze możemy zamiast jechać tramwajem czy samochodem, przejść się szybkim marszem do pracy.

 

Jesienne sporty

Inną opcją na sport w okresie jesienno-zimowym jest siłownia, czy fitness, ewentualnie zajęcia na basenie, lub jakiś energiczny taniec, jak choćby zumba. Na sali pełnej ludzi, możemy się bardziej zmobilizować niż siedząc w domu. Poza tym takie zajęcia kosztują i to czasem wcale nie mało. Są ludzie, którzy chcąc uprawiać jakikolwiek sport muszą płacić, bo inaczej nic ich nie jest w stanie zmobilizować. Jesień i zima to czas, w którym nic się nie chce…więc może czasem warto przyoszczędzić na kosmetykach, a sfinansować sobie jakieś zajęcia ruchowe. 😉

źródło: pixabay.com

 

Ćwiczenia w domu

Dobrą opcją ćwiczeń we własnym mieszkaniu, jest wykonywanie krótkich dziesięciominutowych ćwiczeń codziennie lub co drugi dzień. A może uda wam się namówić również znajomych? Jeżeli wcześniej nie ćwiczyliście z dużymi ciężarami, na początek nie potrzebujemy koniecznie dużych obciążeń, sztang i tym podobnych. Wystarczą te z ciężarem własnego ciała, jak pompki, czy podciąganie na drążku. W Internecie można znaleźć mnóstwo ćwiczeń modelujących:  brzuch, pośladki lub uda…(polecane głównie dla kobiet). Przykładowe ćwiczenia Ewy Chodakowskiej czy Mel B można obejrzeć na YouTube. Dla wzmocnienia wytrzymałości i spalenia tłuszczu dobre jest również skakanie na skakance.  Innym sposobem jest taniec do dowolnej muzyki.  W to naprawdę można się wciągnąć.

Mel B – 10 minutowy trening pośladków!

 

Praktyczne i pożyteczne

Co jeszcze takiego można robić w okresie jesieni? Żeby nie kosztowało, można to było robić w domowym ciepełku i żeby przynosiło efekt w postaci spalonych kalorii? Znam coś, co przynosi jeszcze jeden pożytek – czyste mieszkanie. Sprzątanie własnego mieszkania to bardzo sportowe zajęcie… Chociaż może nie należy do najprzyjemniejszych. Przy przenoszeniu mebli, przestawianiu stołów, podnoszeniu telewizorów, można sobie pięknie wyrobić mięśnie, a w połączeniu z odkurzaniem i myciem podłóg to po prostu wszechstronny trening – wytrzymałościowo – siłowy 😉

Natomiast nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, ale wspinając się na palcach, żeby przykręcić żarówkę, bądź powiesić firanki wykonujecie doskonały trening rozciągający , zaś wynoszenie na strych pudełek (jeżeli macie strych i schody) może podchodzić pod trening wzmacniający kondycję. Chyba czas na polubienie sprzątania. 😉

Miejski sport

A co powiecie na sport nazywający się „zakupy” w jednej z wielkich galerii handlowych? Pewnie zaświeciły Wam się oczy, zwłaszcza, jeżeli jesteście kobietami. 😉 Nieważne czy wybieracie się z pełnym portfelem, czy też cały dzień spędzacie na pogoni za wymarzonymi kozakami, których na pewno nie kupicie…a może chodzicie bez celu od sklepu do sklepu, aż trafi się jakaś super atrakcyjną przecenę, z której skorzystacie nawet wtedy, gdy nie macie pieniędzy.

Z kalkulatora spalania kalorii, wynika że osoba ważąca 60 kilogramów, w ciągu godziny zakupów spala około 360 kalorii! W gruncie rzeczy to bardzo dużo! Tylko jeszcze wszystko zależy od tego, ile pieniędzy dana osoba wyda na zakupy i na ile one będą praktyczne. No i czy jako nagrodę za udane zakupy nie zafunduje sobie w galerii tuczącego kebaba.

Uważaj, by nie popaść w sidła zakupoholizmu!

źródło: pixabay.com

 

Możliwości jesiennych sportów jest naprawdę wiele! Czy z któregoś z nich skorzystacie? Wszystko w Waszych rękach, nogach, a przede wszystkim W GŁOWIE! 🙂

Interesujesz się sportem? Koniecznie zajrzyj tutaj

Nie wiesz, jak ruszyć z biznesem? Dowiedz się! Kliknij tutaj: klik.