Śladami Fryderka Chopina po Majorce.

0
759
views

Gorąca hiszpańska wyspa każdego roku przyciąga rzeszę turystów. Niektóre miejscowości – jak El Arenal czy Megaluf – stanowią idealne miejsce dla imprezowiczów, zaś inne kuszą urokliwym klimatem amatorów spokojnego zwiedzania. Do drugiej grupy zalicza się położone pomiędzy górami Sierra de Tramuntana miasteczko Valdemossa.

Valdemossa zachwyca wąskimi, krętymi uliczkami i dużą ilością klimatycznych kawiarni. Niemal na każdej kamienicy wiszą doniczki z kwiatami – kwiaty poustawiane są też na balkonach czy tuż obok fantazyjnie ozdobionych drzwi. Trudno porównać atmosferę panującą w Valdemossie do czegoś innego.

fot: źródło

Odnoszę wrażenie, że czas ominął to niewielkie, hiszpańskie miasteczko. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby w roku odwiedzin Fryderyka Chopina wyglądało tak samo – jedyne, co mogłoby się zmienić, to ilość turystów czy wygląd sklepów z pamiątkami.

Dla Fryderyka Chopina i George Sand wyprawa na Majorkę była ucieczką od paryskiego zgiełku. Śródziemnomorski klimat miał pozytywnie wpłynąć na zdrowie dzieci George oraz samego Chopina. Przybyli do Valdemossy w listopadzie 1838 roku i spodziewali się lekkiej, ciepłej zimy – tymczasem zostali przywitani ostrym wiatrem, mrozem i śniegiem. Niestety, nie było to pierwsze rozczarowanie, jakie spotkało parę artystów na hiszpańskiej wyspie.

fot: źródło
Valdemossa sprawia wrażenie miejsca, które służy twórczości, pobudza wenę. Taką też mieli nadzieję Chopin i Sand. I chociaż początkowo wyrażali się pochlebnie o wyspie, to jednak trudno było im skupić się na tworzeniu w otoczeniu nieprzyjemnych majorkańczyków.  Konserwatywni, prości ludzie krytykowali romans przybyłej dwójki. Nie podobały im się męskie, ekstrawaganckie stroje George. Apogeum ich niechęci miało miejsce po zachorowaniu Chopina na gruźlicę – wówczas wyrzucono ich z wynajmowanego mieszkania.

Przeczytaj: Niemcy wrócili?! Kontrowersyjna kampania Capitolu

Chopin razem z Sand skryli się w klasztorze Kartuzjów, który obecnie jest otwarty dla turystów. Zwiedzający mają szansę zobaczyć surowe, wilgotne, niemal ascetyczne cele. To w takich warunkach mieszkał przyzwyczajony do paryskiego luksusu Chopin.

fot: źródło
Pobyt na wyspie trwał zaledwie dwa miesiące i z pewnością nie był miło wspominany przez Chopina czy George. Liczne niedogodności, niechęć mieszkańców oraz niesprzyjająca pogoda sprawiły, że podróż artystów okazała się rozczarowują wyprawą. I to nie lada wyprawą, ponieważ podróż na Majorkę z Paryża trwała wówczas dwa tygodnie.

fot: źródło

Jednak nawet ten krótki i nieudany pobyt odcisnął ślad na Valdemossie. Do teraz w klasztorze, w którym mieszkał Chopin, odbywają się festiwale dla światowej klasy pianistów. Natomiast na turystów czeka muzeum z listami, rękopisami, portretami i puklem włosów Chopina. Można zobaczyć również majorkańskie pianino, na którym tworzył kompozytor – jego drogi instrument zaginął w drodze, co przelewa czarę goryczy związaną z nieudaną podróżą.

Nie wiesz, jak ruszyć z biznesem? Dowiedz się!

Pomimo wszelkich przeciwności na Majorce powstało kilka ważnych chopinowskich dzieł: preludia op.28, Polonez C-moll (op. 40.2), czy Ballada F-dur, zwaną często Balladą Majorkańską. Natomiast George Sand natomiast napisała książkę pt. Zima na Majorce, w której bez skrupułów nazywa mieszkańców Valdemossy „nieokrzesanymi prostakami”. Jak widać, sztuka pomaga radzić sobie z negatywnymi emocjami. 🙂

Poezja na ścianach – poznaj Poznań na naszej stronie www.f7poznan.pl

Źródło artykułu: wikipedia, zwiedzajbowarto