„Ceramika Artystyczna” Spółdzielnia Rękodzieła Artystycznego z Bolesławca zaprojektowała i wyprodukowała wyroby ceramiczne na specjalne zamówienie amerykańskiej Centralnej Agencji Wywiadowczej. Każdy element zastawy posiada ręcznie odwzorowany znak graficzny CIA.

Zobacz też: Warszawa w top wegańskich miastach świata! 

Ceramika z Bolesławca znana jest nie tylko w Polsce, ale także za granicą – aż 90 proc. wyrobów firmy trafia do 25 krajów świata, w tym 50 proc. do Stanów Zjednoczonych. Produkowana od XIX w. stała się rozpoznawalnym symbolem Bolesławca. Ceramika Bolesławiec do dzisiaj zdobywa serca i stoły ludzi, których urzekła jej ręcznie malowana stylistyka i tradycyjny, ludowy klimat. Ceramika – Bolesławiecsprawdza się doskonale jako zastawa stołowa, prezent dla rodziny, czy wystrój kuchni.

Ludzie z całego świata zachwycają się jej charakterystcznym ludowym, artystycznym wyglądem, przez co często też nazywa się ją ceramiką artystyczną.

Przez kilka miesięcy trwały próby i tworzenie kolejnych wersji projektu. Pracownicy agencji mieli też specjalne wymagania co do kolorystyki. Więcej swobody było przy tworzeniu dekoracji, której autorką jest pani Maria Starzyk, wieloletnia projektantka w Spółdzielni – wyjaśniła Helena Smoleńska. Podobnie jak w przypadku znacznej większości wyrobów firmy, zarówno naczynia, jak i dekoracje zostały wykonane ręcznie. Najtrudniejszym wyzwaniem było namalowanie orła, który widnieje na pieczęci CIA.

Zobacz też: Jak powinien funkcjonować skup opakowań?

Zastawy stołowej z logo CIA nie można kupić – wzór zamówienia został zastrzeżony. Nie wiadomo, skąd agencja dowiedziała się o ceramice z Bolesławca. Smoleńska podejrzewa, że mogło mieć to związek z ubiegłoroczną wizytą amerykańskich żołnierzy w Bolesławcu, choć nie wyklucza też, że wpłynął na to fakt, iż naczynia firmy są popularne w Stanach, a nawet sprzedawane w Pentagonie. – To unikatowe zamówienie w skali światowej. Jedyne w swoim rodzaju – mówi prezes. Przedstawicielka Bolesławca nie ukrywa oczywiście dumy z faktu, że firma zrealizowała zamówienie dla tak prestiżowego klienta. Detale owiane są jednak tajemnicą – nie wiadomo dokładnie, dokąd trafiła ceramika, kto będzie z niej korzystać, ani nawet ile sztuk wykonano.

źródło: forbes.pl

Nie wiesz, jak ruszyć z biznesem? Dowiedz się!