Obszar, który kojarzy nam się z rajem w rzeczywistości jest pływającą wyspą śmieci.

Fotografka Caroline Power podczas zwiedzania Karaibów sfotografowała morze pokryte głównie plastikiem. Okazuje się, że na Morzu Karaibskim pływa wyspa śmieci, której długość sięga nawet pięciu mil, czyli około 8 kilometrów.

Caroline Power wszystkie zdjęcia udostępniła na swoim Facebooku, gdzie zaapelowała „TO MUSI SIĘ SKOŃCZYĆ. Pomyśl o swoim codziennym życiu”. Jej uwaga jest słuszna, ponieważ to, co znajdziemy na fotografiach jest konsekwencją naszego stylu życia.

Zanieczyszczenie wód jest nieodwracalne w skutkach. Codziennie giną tam stworzenia morskie.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Dzieło sztuki, które jest widoczne tylko, gdy świeci słońce

Zdjęcia: Caroline Power Photography

Nie wiesz, jak ruszyć z biznesem? Dowiedz się!

Koniecznie odwiedź f7katowice.pl