Faktem jest, że ludzie chcą mieszkać blisko zieleni. Świadczą o tym chociażby częste decyzje przeprowadzki na wieś, wiążące się ze zrezygnowaniem ze wszystkich zalet dużego miasta. Niestety zieleni w metropoliach jest coraz mniej, chociaż być może współcześni architekci są w stanie zaproponować przełomowe w tej kwestii rozwiązania.

Jakiś czas temu wspominałem o Bjarke Ingels Group, jednej z najbardziej globalnie rozpoznawalnej grupie architektów, która zajmie się przebudową gigantycznego terenu w centrum Warszawy. Kompleks Towarowa 22 już na pierwszych etapach wizualizacji prezentuje się futurystycznie, ponieważ proponuje połączenie pełne odniesień do historycznej zabudowy Warszawy, podane w nowoczesny sposób i łączone właśnie z wielopoziomowymi terenami zielonymi. Jeśli jesteście ciekawi, w tym artykule opisuje dokładniej działalność biura BIG, oraz ich propozycji zabudowy Towarowej 22.

Warto jednak zwrócić uwagę na inne realizacje utrzymane w podobnej konwencji, ponieważ ich mnogość może w jakimś stopniu świadczyć o generalnym kierunku przyjętym we współczesnej architekturze. Belgijski architekt Vincent Callebaut nazywany jest fantastycznym wizjonerem, który swoimi propozycjami realizacji za każdym razem zaskakuje coraz bardziej. Mieliśmy okazję zobaczyć już wodne osiedla w koncepcji Callebauta, całe kompleksy miejskie składające się z ogrodów czy futurystyczny Paryż przyszłości, w którym według architekta i ekologa powinna dominować właśnie zieleń. Dlatego cieszy informacja o zwycięstwie Callebauta w jednym z konkursów architektonicznych, która jest bezpośrednią furtką wcielającą w życie jego fantastyczne rozwiązania.

Zwycięski projekt Foam of Waves to propozycja przebudowy historycznego, sabudzkiego uzdrowiska. Tereny term w Aix-les-Bains tradycją sięgają jeszcze starożytności. Callebaut wygrał konkurs na przebudowę trzech budynków Pellegrini, Revel oraz Princes, które teraz dostaną falujące fasady oraz mnóstwo zieleni na każdym piętrze. Projekt Foam of Waves zakłada, że będą to budynki wielofunkcyjne – łączące przestrzenie mieszkalne i co-workingowe z centrum wellness, restauracjami i sklepami – a na dachu obok permakulturowej miejskiej farmy będzie też miejsce na panele fotowoltaiczne i kolektory słoneczne.

Zobacz też: 15 najniebezpieczniejszych dróg na świecie – f7city.pl

To ma być również jeden z wyróżników jego projektu – Foam of Waves będzie produkował więcej energii, niż zużywał. Przyczyni się do tego również mini elektrownia na biomasę oraz piec kogeneracyjny zasilany olejem rzepakowym. W energetycznej układance udział będą miały także rośliny, które mieszkańcom i odwiedzającym mają zapewnić odpowiedni mikroklimat, chroniąc przed słońcem i nadmiernym nagrzewaniem się wnętrza. Dla dopełnienia ekologicznego oblicza projektu budynek będzie też zbierał deszczówkę oraz posiadał system do odzysku tzw. szarej wody.

Tego typu postęp w świadomości osób odpowiedzialnych za miejską infrastrukturę jest krzepiący. W tak licznych scenariuszach końca świata spowodowanego przez działalność ludzi, dobrze jest wiedzieć, że są też jednostki, które wywierają tak dobry wpływ na naszą potencjalną przyszłość. Jednak najważniejsze jest nie to aby jedna jednostka była perfekcyjnym ekologiem, ale żeby miliardy osób były przeciętnymi ekologami.

źródło: Miasto2077

Nie wiesz, jak ruszyć z biznesem? Dowiedz się!