Strona główna Badania Co ludzie mówią przed śmiercią? Pielęgniarki słyszały te słowa tysiące razy.

Co ludzie mówią przed śmiercią? Pielęgniarki słyszały te słowa tysiące razy.

0
285
views

 Wielu rodziców nie podejmuje tematu śmierci ze swoim dzieckiem. Śmierć wciąż jest tematem tabu dla Polaków. Zapalone znicze, tłumy na cmentarzach, kwiaty na grobach wspomnienia i modlitwy. W tych dniach częściej myślimy o śmierci. Jednak na co dzień usuwamy ją z pola widzenia i udajemy, że jej nie ma, a nas i naszych bliskich dopadnie jak najpóźniej. 

Tymczasem pielęgniarki ze szpitala uniwersyteckiego w Stoke-on-Trent opowiedziały, co codziennie słyszą od pacjentów dla których nie ma już ratunku i umierają. Pielęgniarki pracują na oddziale opieki paliatywnej. Osoby, które tam trafiają wiedzą, że nie ma dla nich ratunku i nie ma lekarstwa na ich chorobę. Opieka paliatywna afirmuje życie i jego jakość.

Ludzie na ostatnim końcu swojej drogi mówią o sprawach prozaicznych. Proszą o filiżankę kawy, albo o szklankę piwa, którego nie lubili wcześniej pić lub chcą się ostatni raz zobaczyć ze swoim ukochanym pupilem. Większość osób podkreślała, że umieranie jest całkiem inne, niż pokazują to w telewizji.

Starsze małżeństwo poprosiło o zsunięcie łóżek. Chcieli przed śmiercią być nierozłączni. Leżeli 10 dni trzymając się za dłonie. Staruszkowie śpiewali piosenki i mieli dobre nastroje.

Pielęgniarki często słyszą od chorych osób bardzo podobne przemyślenia na temat swojego życia. Pacjenci zawsze narzekają, że życie jest za krótkie. Każdy żałuje, że zbyt ciężko i za dużo pracował. Pracując nie przejmowali się swoim stanem zdrowia, który się pogarszał, a na emeryturze nie mogli robić tego, o czym za młodu marzyli.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Znany chirurg pokazuje jak szybko pozbyć się bólu kręgosłupa {WIDEO}

Naukowcy postanowili przyjrzeć się zachowaniu ludzi śmiertelnie chorych. Osoby, które wiedzą, że zbliża się ich kres, nie są przygnębieni, jest wręcz odwrotnie – są pozytywnie nastawieni do życia. Naukowcy sprawdzili posty osób nieuleczalnie chorych. Były one podnoszące na duchu, a liczba pozytywnych słów rosła, gdy śmierć była coraz bliżej – informuje New Zealand Herald.

Żyjąc w biegu i intensywnie spychamy myśli o śmierci. Do tego dochodzą promowane w mediach wzorce. Dziś najważniejsze są osoby młode, piękne, najlepiej bogate. Tymczasem psychologowie zwracają uwagę, że udając, że śmierci nie ma i odwracając się od osób umierających, paradoksalnie uciekamy od życia.

Źródło: o2.pl/gazetaprawna.pl
Zdjęcie główne: pixabay.com