Pojawienie się iPhona na rynku smartfonów rozpoczęło wielką rewolucję w branży technologicznej. Głównym powodem nie był wcale fakt, że telefony firmy Apple cechowała jakaś wybitność. Steve Jobs był wirtuozem marketingu i sprzedawania idei. Jego sposób myślenia na stałe związał się z marką i dziś powstają coraz to piękniejsze salony Apple, w których można obcować z produktami tej firmy.

W polityce firmy Apple tak samo ważne wydaje się być doświadczenie jak samo kupowanie. Dlatego coraz większy nacisk kładzie się na projektowanie i zachwycanie konsumentów salonami sprzedaży, do których budowy z roku na rok zatrudniani są coraz wybitniejsi architekci, a efekty ich pracy są coraz bardziej zadziwiające. Co ciekawe nie wszystkie utrzymują formułę zgodną z produktami tej marki. Niektóre ze sklepów zostają osadzone w budynkach dawnej architektury, gdzie indziej iPhony sprzedawane są przy ponad 200 metrowym muralu. Dla projektantów ważna jest nie tyle zgodność z produktem, a zgodność z miejscem, w którym sklep zostaje osadzony. Efekty okazują się działać z korzyścią dla obu stron.

Zobacz też: Festival of Lights. Tego w Poznaniu jeszcze nie było!

Piazza Liberty, Milan

Najnowszy gmach, który pojawił się wśród licznych sklepów z modą z najwyżej półki, w stolicy mody oczywiście jest również pierwszym okrętem flagowym Apple we Włoszech. Kryjący się pod szkłem prawie 10 metrowy wodospad sprawia, że każde wejście do sklepu jest już samo w sobie wyjątkowym doświadczeniem. Równie imponujące jest wykończenie całej reszty sklepu, który jest wyłożony zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz kamieniem Beola Grigia, popularnym granitem wydobywanym w Lombardii.

Cotai Central, Macau

Równie zaskakującym projektem jest ostatnia realizacja w Macau. Cała elewacja budynku jest rozświetlona, a światło z nowo otwartego sklepu Macau firmy Apple przenika fasady z kompozytu ze szkła kamiennego – pierwszej tego rodzaju powierzchni – naśladując delikatny blask papierowej latarni. Najciekawszym jednak elementem są kilkunastometrowe bambusy, które sprawiają wrażenie jakby przebijały się przez wszystkie piętra budynku. Warto zwrócić również uwagę na ściany, które zostały pokryte cienkimi, marmurowymi płytami. Na nie położono aż pięć warstw hartowanego szkła. Dzięki temu, odnosimy wrażenie, że kamienie mają kilkanaście centymetrów grubości, a jednocześnie przepuszczają i odbijają światło. Kolejnym elementem są idealnie dopasowane meble. Proste, drewniane stoliki i krzesła rozstawione są tu w nieco chaotyczny sposób, jednak całość jest bardzo harmonijna i spokojna.

Zobacz też: Jak powinien funkcjonować skup opakowań?

Grand Central Terminal, New York

Chociaż pseudonim „Big Apple” w Nowym Jorku wyprzedza nazwę giganta technologicznego o parę dobrych dekad, jest coś czarującego w tym, że nieomylne logo pojawia się w jednym z pierwszych miejsc, które może powitać odwiedzających Nowy Jork po raz pierwszy. Sam dworzec centralny w Nowym Jorku to gigantyczny gmach robiący niesamowite wrażenie. Stacja słynie z muralu o długości prawie 200 metrów, który zdobi jej sklepiony sufit.

Sieć sklepów Apple obejmuje już 24 państw na całym świecie. Na imperium giganta składa się ponad 500 sklepów. Pierwszy z nich otwarty został w Stanach Zjednoczonych w 2001 roku, pierwszy poza USA w Japonii dwa lata później. Od tego momentu sklepy lawinowo zalały cały glob, wliczając Wielką Brytanię, Kanadę, Włochy, Niemcy czy nawet Australię. Polacy natomiast wciąż zmuszeni są czekać na pojawienie się pierwszego oficjalnego Apple Store w naszym kraju. Pasjonatów tej idei nie brakuje. Jednym z nich jest Kacper Ziółkowski, który w ramach pracy dyplomowej na architekturze na Politechnice Śląskiej zaprojektował jak mógłby wyglądać ten budynek. Szczegóły tego projektu i więcej prac Kacpra Ziółkowskiego można znaleźć na jego blogu.

Nie wiesz, jak ruszyć z biznesem? Dowiedz się!