Znany muzyk zaparkował auto pod szpitalem. Cena za 3 godziny zszokowała nie tylko jego. Obok kobieta płakała nad rachunkiem!

0
234
views

Jadąc do szpitala ze świadomością, że Twoja najbliższa osoba potrzebuje teraz pomocy i wsparcia lekarzy, ostatnią rzeczą o jakiej pomyślisz jest parkowanie samochodu. Liczy się każda minuta, więc zależy Ci na jak najszybszym zaparkowaniu, szczególnie w nagłym przypadku. Niestety nie każdy szpital jest przychylny odwiedzającym. 

Wystarczyły 3 godziny postoju na parkingu, aby znany DJ i producent muzyczny Remigiusz Remo Łupicki nagłośnił tę sprawę w mediach. Za 3 godziny postoju przed szpitalem w Puszczykowie w województwie wielkopolskim musiał zapłacić 90 zł!

“Dziś doznałem szoku! Nie zabieram zdania w takich rzeczach lecz to nie może przejść obojętnie. (…) Wjechałem dziś przed 9 rano na parking szpitalny w Puszczykowie. Nagły wypadek, SOR. Po 3 godzinach poszedłem zapłacić bilet. Widzę płacząca kobietę, która jak się okazało, za 5 godzin parkowania auta ma do zapłaty 150zl! Myślę – pomyłka. Wsadzam mój bilet – 90zl! 30zl na godzinę (widać stawki na Bielice – jednak mało kto czyta takie info jeśli jedzie w nagłej sprawie jak ja dziś). Podobno ochroniarz mi powiedział, że jedna kobieta zaparkowała na 12 godzin i miała do zapłaty 360zl! Czyli nie ma stawki dobowej! Każde 30 minut to 15zl bez limitu godzin! Stoisz miesiąc płacisz (prawdopodobnie) za miesiąc po 15zl za każde 30 minut … nie wiem może przesadzam ale chyba to nie jest normalne? W dodatku to jest szpital… – napisał na Facebooku artysta i dołączył zdjęcie.

Dla porównania opłaty, w strefie płatnego parkowania w Warszawie, wyglądają następująco: pierwsza godzina – 3,00 zł, druga godzina – 3,60 zł, trzecia godzina – 4,20 zł, czwarta i kolejne – po 3 zł. Parking pod szpitalem w Puszczykowie? – 30 zł za godzinę!

Do sprawy odniósł się dam szpital w Puszczykowie. Informują, że jest bezpłatne parkowanie do 20 minut oraz że pacjenci mogą skorzystać z dwóch parkingów.

Na pierwszym parkingu stawka wynosi 3 zł za każdą rozpoczętą godzinę. Na drugim parkingu cena jest zdecydowanie wyższa, gdy przywozi się lub odbiera pacjenta ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Po wjeździe na parking bezpośrednio przy SOR kierowca może się tam zatrzymać bezpłatnie do 20 minut. Kolejnych 40 minut kosztuje 15 zł, podobnie jak każde następne 30 minut. Daje to wstawkę 30 zł za godzinę.

„Informacja o tym znajduje się zarówno przy wjeździe na SOR, na bilecie, a także w pomieszczeniach oddziału” – podkreśla szpital.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Co ludzie mówią przed śmiercią? Pielęgniarki słyszały te słowa tysiące razy.

Muzyk odniósł się do wpisu szpitala. Napisał, że musi przyznać swoje gapiostwo.

„No i stało się. Jedyny mój wpis publiczny w życiu nie o muzyce i stałem się bardziej popularny niż przez 20 lat mojej pracy artystycznej. Słaba to jednak popularność…

Chcę się odnieść do tego na chłodno, bo wiadomo wszystko w piątek było pisane w emocjach.

Wklejając mój post, robiąc zdjęcia biletów nawet wtedy nie doczytałem co tam dokładnie jest napisane. Dopiero internauci, niejednokrotnie w sposób dosadny, uświadomili mnie o zawartej treści na bilecie.
No i coż … muszę przyznać moje gapiostwo. Przecież wszystko jest jasno opisane. Mam 20 minut, odstawiam żonę i wyjeżdżam, nie blokuję miejsca kolejnym pacjentom – przepraszam. A jeśli mnie stać by tam stać to słono płacę.

Wszystko piękne w teorii, w praktyce nie tylko jednak ja się nabrałem. Dostałem już kilka biletów na których kwoty są niemałe, Ci ludzie też są gapami. Z jednej strony ufff – nie tylko ja, z drugiej – ale po co takie sytuacje?
Dowiedziałem się, że dojazd na SOR w Puszczykowie jest jedynym dojazdem pod taki oddział w Polsce. Nie wiem czy to prawda, powiedziała mi o tym dziennikarka radio Eska. Inne szpitale nie mają takiej możliwości. Tak sobie myślę, może to jest rozwiązanie? Po co prowokować takie sytuacje, jeśli można ten parking zamknąć? Zaparkować na innym parkingu – tańszym i przejść się. Z drugiej strony to też słabe … bo ten parking nie jest wcale aż tak blisko (myślę, że z 200 metrów) i jednak z poszkodowaną osobą trzeba byłoby iść nie mały kawał – a może to być niemożliwe. Najlepszym zatem rozwiązaniem uważam jest poinformowanie personelu na recepcji SOR, żeby jasno każdego pacjenta informować o stawkach na parkingu. Takie ludzkie: „Przyjechał Pan autem? To proszę uważać bo za 20 minut zapłaci Pan pierwsze 15 zł, a za kolejne 30 minut następne 15zł”. Wtedy już nikt by nie miał do nikogo pretensji. Osoby średnio ogarnięte jak ja, mogłyby zadecydować – ok odjeżdżam / ok, stać mnie – zostaje.

Nie chciałbym dalej brać udziału w tym dialogu, nie potrzebne mi to jest. Jednak uderzyłem w stół i poniosę ewentualnie wszystkie konsekwencje tego zamieszania. Jednak to moje ostatnie zdanie w tym temacie, wolę muzykę.” – napisał Remigiusz Remo Łupicki.

Źródło i zdjęcia: Facebook.com