Rasistowski żart w USA. Sędzia ukarał nastolatków… czytaniem

0
91
views

Stara szkoła w Wirginii w USA, w dobie segregacji wykorzystywana była do nauczania czarnoskórych studentów. Dwa lata temu została spryskana obraźliwym graffiti. Sprawa trafiła do sądu, a sprawcy otrzymali dość niezwykłe zdanie…

Od chwili, gdy prokurator i zastępca prokuratora dowiedzieli się o rasistowskich i antysemickich graffiti wypisanych na szkole w Ashburn, w hrabstwie Loudoun w Wirginii, podejrzewali, że ​​winowajcami byli nastolatkowie. Graffiti zawierało swastyki, a także rasistowsko nacechowane napisy, takie jak „biała moc”. Były tam też jednak rysunki kobiecych piersi i penisów. Prokurator oraz policja od razu wyszli z założenia, że rysunków nie wykonali „wyrafinowani członkowie grupy takiej jak Ku Klux Klan”, ale raczej zbuntowani nieletni. Niedługo po tym udało się złapać piątkę uczniów pobliskiej szkoły w wieku 16 i 17 lat. Zostali aresztowani, a podczas przesłuchania przyznali się do zniszczenia starej szkoły. Okazało się jednak, że nie mieli świadomości, co to był za budynek.

Nie chciano zbyt surowo karać dzieci za ten wybryk. Prokurator wpadł więc na pewien pomysł. Zaproponował, żeby nieletni w ramach kary przeczytali 35 książek, które systematycznie musiałyby czytać, a następnie raz w miesiącu pisać na ich podstawie pracę. Sędzia poparł pomysł prokuratora. Nastolatkowie musieli również odbywać regularne spotkania z psychologiem, który weryfikowałby ich stopień resocjalizacji.

Okazało się, że efekty były zdumiewające. Nieletni nie tylko wywiązywali się z zadania, ale zaczęli także szukać książek na własną rękę.

„dopóki nie przeczytałam Alana Patona nie słyszałem o APARTHEIDZIE. to rozwaliło mój umysł!” – mówił jeden z nastolatków.

Sędzia był powszechnie chwalony za próby wyedukowania nastolatków z ich przestępczych zachowań, ale niektórzy członkowie czarnej społeczności pisali listy skarg do lokalnych i krajowych gazet twierdząc, że czarnoskórzy nastolatkowie nigdy nie byliby traktowani tak łagodnie. W rzeczywistości, choć żaden z przestępców nie był czarny,  trzech pochodziło z mniejszości etnicznych. Cała piątka nastolatków z powodzeniem ukończyła zadania związane z czytaniem i pisaniem, a także obowiązkowe wizyty w Holocaust Memorial Museum w Waszyngtonie i wystawie Muzeum Historii Ameryki w sprawie japońsko-amerykańskich obozów internowania w USA.