Z perspektywy czasu bycie dzieckiem kojarzy mi się z niekończącym się szukaniem i poznawaniem nowych rzeczy. W dobrym środowisku każdego dnia uczymy się wiele o świecie jak i samym sobie. Jeśli miałbym wskazać okres, który nauczył mnie najwięcej to zdecydowanie przypada on na czas, kiedy spędzałem każdy wieczór w drużynówce.

Harcerstwo mocno się uwspółcześniło. Młodzi coraz rzadziej potrafią wyobrazić sobie świat bez dostępu do internetu czy telefonu. Dla nas spędzanie czasu w kompletnej dziczy to była prawdziwa przygoda. Udało mi się trafić do wspaniałej drużyny harcerskiej w szczepie Poznańskiej Czarnej Trzynastki. Dobrze pamiętam pierwszą zbiórkę, gdzie w kompletnych ciemnościach graliśmy w podchody w pobliskim lesie, które zakończyły się ogniskiem i pięknie brzmiącymi pieśniami obchodowymi.

W ZHP pozostało niewiele środowisk, dla których podstawą działalności jest trzytygodniowy „dziki” obóz w lesie – bez prądu i bieżącej wody. Dla nas to chlubna tradycja. To tam uczymy naszą latorośl praktycznych umiejętności, takich jak orientacja w terenie. W trakcie roku szkolnego co tydzień organizujemy dla naszych wychowanków zbiórki o różnorodnej tematyce. Co parę miesięcy jest biwak, a co ferie jeździmy do schronisk górskich na zimowiska.

Każda zbiórka i każdy wyjazd był niepowtarzalnym doświadczeniem. W większości sytuacji my jako drużyna młodych zostawaliśmy sami z problemami, które trzeba było rozwiązywać. Budowanie łóżek, stawianie harcówki, budowa stołówki, wypalanie pieca, kopanie latryny, wszystko to w imię zasady praca uszlachetnia. Praca, która często zamieniała się w dobrą zabawę, w końcu harcerze to też cały zbiór świetnych, młodych ludzi. Jestem przekonany, że gdyby nie prawie miesięczne obozy w lesie nie funkcjonowałbym dzisiaj tak, jak przychodzi mi żyć. Ekonomiczne pakowanie plecaka na całonocne rajdy, tylko najpotrzebniejsze rzeczy to szkoła życia, z której wyciągniecie wniosków przyczynia się do późniejszego logicznego myślenia. Ustalenie swego rodzaju wojskowej hierarchii uczy szacunku do autorytetów i pokory (nic tak nie uczy pokory jak karne pompki w środku nocy w samych majtkach za jakieś przewinienie). Gdybym miał wymienić wszystkie praktyczne umiejętności, które wyniosłem z harcerstwa nie zmieściłbym się w znośnej długości artykułu. Jestem wdzięczy za umiejętność czytania mapy, rozpalania ogniska, szycia czy budowania, ale są to umiejętności survivalowe. Jednak nawiązywanie znajomości, wspólna praca i odwaga to umiejętności, których używam nieprzerwanie od pierwszego dnia w mundurze.

Przeczytaj także: Przygotowania do adwentu.

Przynależność do wspólnoty harcerskiej to świetna przygoda. Jeśli ktoś się zastanawia czy współczesne harcerstwo wciąż może być taką przygodą jak wspominamy to Poznańska Czarna Trzynastka jest odpowiedzią na tą wątpliwość. Inspiracją do tego artykułu pełnego nostalgii i dobrych wspomnień jest zbliżające się stulecie mojego szczepu.

13 Szczep Harcerski „Poznańska Czarna Trzynastka” imienia hetmana Jana Zamoyskiego – szczep drużyn harcerskich Związku Harcerstwa Polskiego działający na terenie Poznania, współpracujący z VIII Liceum Ogólnokształcącym im. Adama Mickiewicza. Od 1992 wchodzi w skład Hufca ZHP Poznań-Śródmieście „Siódemka” im. hm. Sylwestra Wietrzykowskiego. Patronem szczepu jest hetman wielki koronny Jan Zamoyski. W związku z reformą szkolnictwa i odcięciem najmłodszych klas licealnych oraz odebraniu przez dyrekcję VIII LO harcówki, w szczepie nastąpił kryzys, a cała działalność została przeniesiona na Różany Potok. W 2008 roku powstała 13. PDHS „Tramp” pod wodzą dhn Agaty Pietras, która skupiała dziewczęta z gimnazjum, a 11 stycznia 2009 roku odbyła się pierwsza zbiórka 13. PDHS „Grzmot” (chłopcy z gimnazjum), której drużynowym został dh Mikołaj Podworny. Od roku szkolnego 2015/2016 szczep ponownie współpracuje z VIII Liceum Ogólnokształcącym im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W roku 2017 drużyny wędrownicze nawiązały współpracę z Aeroklubem Poznańskim, w wyniku czego „Trzynastka” otrzymała nowy magazyn, a dziesięcioro wędrowników przeszło kurs spadochronowy, uwieńczony trzema skokami samodzielnymi.

Przeczytaj także: Pierwszy Polski serial już na Netflix!

Nasze szeregi liczą ok. 70 harcerek i harcerzy na różnych etapach dorastania. Opiekę nad nimi sprawuje kilkanaścioro instruktorek i instruktorów w przedziale wiekowym 18-23 lat – bo wciąż wierzymy, że harcerstwo jest tworzone przez młodych i dla młodych, w 100% wolontariacko. Tak się złożyło, że w przyszłym roku obchodzimy setne urodziny Trzynastki. Planujemy obchodzić je należycie, zgodnie z poniższym planem:

·         2 lutego 2019 r. – gala rozpoczęcia obchodów stulecia wraz z mszą świętą w poznańskiej farze i uroczystym apelem;

·         22 lutego 2019 r. – spektakl teatralny;

·         2 marca 2019 r. – bal karnawałowy;

·         27 kwietnia 2019 r. – rajd samochodowy;

·         8-9 czerwca 2019 r. – wielkie ognisko;

·         31 sierpnia-7 września 2019 r. – rejs Zawiszą Czarnym;

·         4-13 października 2019 r. – wyjazd integracyjny w Bieszczady;

·         13 grudnia 2019 r. – spotkanie opłatkowe kończące obchody stulecia.

Trzynastaki organizują zbiórkę, która umożliwi im przebieg obchodów stulecia zgodnie z powyższym planem. Jeśli wciąż wierzycie w idee harcerstwa, albo mój tekst uruchomił w Was poczucie, że rzeczywiście warto, zachęcam do dorzucenia się chociaż paroma złotymi pod TYM adresem. Przede wszystkim jednak zachęcam do znalezienia drużyny w swoim mieście i wysłania kolejnych pokoleń na być może najważniejszą przygodę w ich życiu. Czuwaj!

Nie wiesz jak ruszyć z biznesem? Dowiedz się TUTAJ! 🙂