Wyrywając dzisiaj rano kolejną kartkę z kalendarza nie miałem żadnych oczekiwań co do tego dnia. Ot sobota, chwila na oddech, odpoczynek, pozamykanie wszystkich spraw z całego tygodnia, prace domowe i domowy obiadek. Okazało się jednak, że 9 luty jest dniem świątecznym, w dodatku nie byle jakim.

Sztos Pizza

Przeczytaj też: Rozwój infrastruktury rowerowej w Warszawie, oby tak dalej! 

Swoją popularność pizza zdobyła dopiero w XIX wieku, mimo że placki z ziołami i serem pojawiały się nawet w czasach starożytnych. Zaciekawiony jej fenomenem w Neapolu król Ferdynand II Burbon przyjechał do miasta spróbować pizzy. Posmakowała mu. Jego wizyta pomogła w spopularyzowaniu neapolitańskiego przysmaku w innych regionach Włoch.

Wielu z nas dałoby się nieraz pokroić za kawałek pizzy, nic więc dziwnego, że ten okrągły przysmak doczekał się swojego święta. Najpopularniejszym rodzajem serowego smakołyku jest niezmiennie margherita (jeden z wariantów pizzy neapolitańskiej). Swoją nazwę zawdzięcza królowej Włoch – Marghericie Sabaudzkiej – która w 1889 roku podczas wizyty w Neapolu miała zasmakować pierwszej współczesnej pizzy, przygotowanej na jej cześć przez miejscowego piekarza. Dziś neapolitana chroniona jest certyfikatem TSG (ang. „świadectwo szczególnego charakteru”) wydawanym przez Komisję Europejską. Oznacza to, że tę odmianę włoskiego specjału przyrządzać można wyłącznie według ściśle określonej, tradycyjnej receptury.

Codziennie na świecie sprzedaje się około 13 milionów pudełek wypełnionych tym przysmakiem. Niezmiennie od setek lat najpopularniejszym wariantem jest margharita, gdzie to sam ser jest decydującym składnikiem, stojącym za sukcesem całej potrawy. 9 luty figuruje w kalendarzu jako Międzynarodowy Dzień Pizzy, jest to więc świetna okazja, żeby podzielić się z Wami moimi lokalnymi faworytami.

Na frytlu: VEGEPIZZA

VegePizza to moja ulubiona roślinna pizzeria w Poznaniu, serwująca pizze wegańskie i wegetariańskie. Streetowy klimat i bezkompromisowo przyjazna atmosfera sprawiają, że zatrzymując się tu na chwilę, nie wypadniesz z miejskiego rytmu. Lokal znajduje się na mojej rowerowej trasie z domu do centrum, daje więc idealną możliwość do złapania chwili oddechu przy akompaniamencie pysznego posiłku.
Oczywiście VegePizza proponuje również dowóz, ja jednak sugeruje wygospodarowanie tych paru chwil na relaks i przyswojenie pizzy prosto z pieca na miejscu. Na miejscu znajduje się 15 miejsc siedzących. W oczekiwaniu na pizzę można pograć na konsoli NINTENDO64 oraz zagrzać się przy świetle HPSa, które napędza nasz ziołowy ogródek.Jeśli często odwiedzacie Łazarz, pozycja obowiązkowa. Jeśli Wam nie po drodze, trzeba spróbować chociaż raz. Dodatkowo, w tym tygodniu wraca jeden z moich ulubionych smaków, wege wariacja pizzy z nachos: 🍕🌵Nachos Pizza 🌵🍕
– nachosy
– kaktus
– papryka/jalapeno
– kukurydza 🌽
– czarna fasola
– mozzarella/violife
– sos pomodorowy
VegePizza

Zobacz też: Pierwszy Dzień Vege Festiwalu! [fotorelacja]

Na lenia: Fresh Pizza

Jasna sprawa, że nie zawsze musimy mieć ochotę wyjść z domu żeby nacieszyć brzuch i podniebienie ulubioną potrawą. Za oknem wciąż jest całkiem nieprzyjemnie, dodatkowo zdaje się, że trwa pora chorobowa, nie ma więc co ryzykować. Świetnym pomysłem będzie leżakowanie w piżamie, oglądanie ulubionego serialu i zajadanie się pizzą we własnych czterech ścianach. Moim ginem w spełnianiu tego marzenia jest niezmiennie od lat Fresh Pizza. Strefa dowozu jest praktycznie nieskończona w okolicach Poznania, więc nie będziecie mieli problemu, żeby uraczyć się ich plackami.

Szczególnie polecamy naszą specjalność jaką jest pizza faszerowana. Są to dwie warstwy ciasta przeplatane farszem oraz składnikami na górze.

Moim faworytem jest pizza tradycyjna z podwójną porcją sera, jednak przynajmniej raz w życiu warto spróbować wariantu pizzy faszerowanej. Jeśli jedna pizza daje radość, to dwie warstwy mogą ją tylko podwoić, prosta kalkulacja. Jutro przypada niedziela bez handlu, świetna okazja do przetestowania. Smacznego!

Na pierwszym miejscu: SZTOS

Sztos Pizza

Czy to najlepsza pizza w Poznaniu? Nie wiem, pewnie opinii jest tyle, ilu jest smakoszy, dla mnie jednak nie pojawił się jeszcze godny konkurent. Miałem przyjemność pracować w SZTOS Pizzy, zajmowałem się przygotowaniem zarówno ciasta jak i składników, wypiekaniem i atmosferą małego, jeżyckiego lokalu. Mogę więc z pełną odpowiedzialnością polecić to miejsce zarówno ze strony gościa, jak i od kuchni (dosłownie :). Niepowtarzalne kompozycje smakowe to gigantyczny argument, jednak największym z nich jest ciasto. Nie mogę oczywiście zdradzić przepisu ale uwierzcie nigdy, w całym moim życiu nie usłyszałem tak wielu komplementów jak ich ilość, która padała w stronę ciasta w czasie jak tam pracowałem. Rumieniec szefa kuchni nie schodził mi z policzków. Ta pizza jest po prostu sztosem, na każdej możliwej płaszczyźnie. Możecie zamówić do domu jasna sprawa, ale powinniście zasmakować jej na miejscu. To nie jest samo przeżuwanie, to przeżywanie.

Z danych PizzaPortal.pl wynika, że 61 procent zamówień z ich serwisu stanowi kuchnia włoska. To drugi wynik w Europie – cześćiej kuchnię włoską zamawiają jedynie Szwedzi (75 procent zamówień). Najczęściej pizzę zamawiają mieszkańcy Trójmiasta. Wśród Polaków zdecydowanie góruje capriciosa (pizza z serem, szynką, pieczarkami, pomidorami), na dalszych miejscach w rankingu są margerita i pepperoni. Z dodatków polscy smakosze pizzy najczęściej wybierają szynkę (aż 1/5 zamawiających), salami, pieczarki i cebulę. Z kolei spośród sosów do pizzy Polacy najchętniej wybierają czosnkowy. Na kolejnych miejscach w rankingu są pomidorowy, ostry/słodko-kwaśny i sos barbecue.

Powyższe pizzerie są moimi osobistymi rekomendacjami, do których przetestowania serdecznie zachęcam. Jestem jednak ciekawy Waszych ulubionych lokali, jest przecież w czym wybierać. Dajcie znać, które pizzerie znajdują się na Waszym podium, z wielką, wielką przyjemnością sprawdzę wszystkie z nich. 🙂

źródło: wp.pl

Nie wiesz, jak ruszyć z biznesem? Dowiedz się!