Na przestrzeni ostatnich lat wiele wydarzyło się na scenie street artowej w Polsce. Poznań również ma swoich dużych reprezentantów, w tym najbardziej rozpoznawalnego Pana Peryskopa autorstwa Noriakiego. Obserwator wpisywany w miasto już od ponad 7 lat stał się motorem napędowym kariery malarskiej artysty. Jej rozwój możemy podziwiać na wystawie 111 w Galerii Jerzego Piotrowicza pod Korną.

Największy na świecie mural, zobacz efekt końcowy! 

Charakterystyczny dla poznańskich ulic Watcher pojawił się już w wielu miastach na świecie. W Poznaniu jednak pojawił się po raz pierwszy i wpisany w tkankę miejską towarzyszy poznaniakom niemalże na każdym kroku. Tutaj również powstała kawiarnia Pan Peryskop, która z inicjatywy artysty skupia się na promowaniu lokalnych twórców w obrębie muzyki jak i sztuk pięknych.

Noriaki, artysta wciąż pozostający anonimowym ostatnio coraz częściej działa w odległym terenie. Pojawił się w Indiach, w Londynie jest już równie rozpoznawalną częścią miasta jak w Poznaniu. Doczekał się nawet wystawy w galerii Number 90. Ostatnio najwięcej szkiców powstało przy okazji dłuższego pobytu w Barcelonie, a efekty tej wyprawy możemy podziwiać na najnowszej wystawie artysty, 111.

Rysunek jako podstawowa forma komunikacji, towarzyszy ludzkości od 40 000 lat. Wczesne ścienne rysunki pozwalały zapisać myśli oraz zaznaczyć swoją obecność. W podobnej formie medium to jest obecne w twórczości Noriakiego. Podczas półrocznej wędrówki po barcelońskich ulicach artysta stworzył setki tego typu spontanicznych, rytualnych notatek – rysunków. Na murach, znakach, bramach, śmietnikach, zaporach, basenach, schodach czy kartkach eksploruje różne stany emocjonalne, techniki i style. Szuka. Przy kawie i kartce. Jak twierdzi Noriaki sam akt rysunku umożliwia mu wejście w stan flow, który pozwala na bezrefleksyjną manifestację podświadomości. Na wystawie znajdzie się 111 wybranych rysunków, stworzonych podczas pobytu w Barcelonie. Symbol trzech jedynek to też rytuał.

Rusza Festiwal Śladami Marzeń! Zobacz wydarzenia! 

Otwarcie wystawy cieszyło się aż przytłaczającym zainteresowaniem. Ograniczona przestrzeń w galerii przy ulicy Kramarskiej była wypełniona po brzegi przez wiele godzin. Od godziny 18 do późnego wieczora pojawiali się coraz to nowi odwiedzający zainteresowani twórczością najbardziej rozpoznawalnego poznańskiego artysty. Wystawę otworzył kilkuletni chłopiec w koszulce z Watcherem, który ogłosił przed licznym tłumem, że to on jest Noriakim i podczas ostatniego pobytu w Barcelonie zmalował ponad 500 prac, żeby dzisiaj zaprezentować 111 z nich.

Okazało się zatem, że najbardziej rozpoznawalnym street artowym artystą z Poznania, działającym już ponad 7 lat jest kilkuletni chłopiec. Zachęcam do śledzenia jego kariery na facebooku (i oczywiście na ulicach miasta :), oraz odwiedzania wystawy przy ulicy Kramarskiej 3, od wtorku do soboty między godziną 12 a 18.