Szanghaj chciał pomóc środowisku, zachęcając do przerzucenia się na jednoślady, tymczasem osiągnął skutek odwrotny i wyprodukował niezliczone ilości niepotrzebnych pojazdów. Jak to się stało?

Cmentarzysko pełne sprawnych rowerów świetnie obrazuje marnotrawstwo, jakie jest znakiem naszych czasów. Kadry z lotu ptaka ledwo ujmują wszystkie rowery, które znalazły się na wysypisku. Nie są one jednak zepsute, stare czy po prostu oddane na złom. Większość pojazdów jest całkowicie nowa, każdy z nich w pełni sprawny i gotowy do jazdy.

Wszystko ma swój początek w próbach przekonania mieszkańców Szanghaju do rezygnacji z poruszania się samochodem czy metrem. Miasto współpracując z prywatnymi przedsiębiorcami, zorganizowało wypożyczalnie rowerowe, podobne do tych, jakie działają w polskich miastach. Jednak w Warszawie czy Wrocławiu wypożyczony rower trzeba oddać do stacji dokującej, gdzie będzie mógł zostać odebrany przez kolejnego mieszkańca. Szanghaj się ułatwić sprawę do maksimum i zrezygnował ze stacji – rowery można by pozostawiać wszędzie.

Coraz więcej miast z hulajnogami elektrycznymi! – przeczytaj

Nie potrzeba było czekać długo, aby porzucone gdziekolwiek rowery zaczęły przeszkadzać w poruszaniu się po mieście. Podobny problem pojawił się ostatnimi czasy w miastach, gdzie wprowadzono hulajnogi elektryczne – wiele osób po skończonej jeździe bezmyślnie pozostawia hulajnogi w trudnodostępnych miejscach.

fot: źródło
fot: źródło

Po krótkim czasie rowery w Szanghaju, nad którymi nikt nie panował, stały się zmorą mieszkańców. Tysiące porzuconych rowerów przypinano do każdego możliwego miejsca. Mieszkańcy zaczęli wnosić skargi na niczyje rowery, które im przeszkadzały. Sprawą zainteresowała się policja, która zajęła się zabieraniem porzuconych rowerów z newralgicznych miejsc i pozostawianiem ich na obrzeżach miasta. Okazało się, że rowerów jest tak dużo, że wkrótce potem policja nie zajmowała się niczym innym. Natomiast skupisko porzuconych rowerów zaczęło rosnąć.

W ciągu miesiąca policja potrafi odholować nawet 23 tysiące sprawnych rowerów. Szacuje się, że wszystkich rowerów w Szanghaju jest nawet 1,5 miliona. Ile z nich jest użytkowanych? Niewielki procent, znacznie więcej z nich zostało wywiezione na rowerowe  cmentarzysko.

Dlaczego prywatne wypożyczalnie nie reagują? Obawiają się grzywny nałożonej przez miasto, która mogłaby znacznie przekroczyć koszty utrzymania rowerów. Co więcej, nierzadkim precedensem jest bankructwo wypożyczalni, która pomimo zamknięcia działalności pozostawia rowery w mieście. Rowery, które tylko zagracają wolną przestrzeń, a bardzo rzadko są użytkowane. Władze miasta natomiast nie mogą zareagować inaczej, jak odholowaniem przeszkadzających, porzuconych pojazdów.

Obecnie chce się wrócić do pozostawiania rowerów stacjach dokujących, co pomogłoby utrzymać porządek. Jednak mieszkańcy wciąż – z przyzwyczajenia lub z lenistwa – pozostawiają jednoślady gdzie popadnie. Szanghaj planuje wprowadzić nowe przepisy, według których wypożyczenie roweru jest możliwe dopiero po podaniu danych osobowych. Czy to rozwiązanie usprawni system wypożyczeń?

fot: źródło

Sprawdź, co nowego we Wrocławiu na stronie: f7wroclaw.pl

Nie wiesz, jak ruszyć z biznesem? Dowiedz się!

Artykuł: źródło