Milenialsi w historii dziejów najczęściej krytykowane pokolenie. Mówi się, że ludzie urodzeni w latach 1982 – 2003 są leniwi, samolubni i oczekują natychmiastowych rezultatów. Rzadko jednak mówi się o cechach, które stawiają młodych w dobrym świetle. Tolerancja, otwartość, świadomość ekologiczna i prowadzenie stylu życia niepodobnego do swoich rodziców.

Image : Urawa Zero via Flickr — CC2.0

W zeszłym roku w samych Stanach Zjednoczonych liczba przejazdów komunikacją miejską przekroczyła 11 miliardów, tym samym przebijając rekord z lat 1961-63, czyli chwilę przed masowym zwiększeniem majętności i zamianą komunikacji na samochody. Organizacja porządkowa TransitCenter zajęła się sprawdzeniem, jaki czynnik stoi za tak znacznym wzrostem popularności środków miejskich w dużych metropoliach. Okazuje się, że najważniejszym czynnikiem determinującym jest wiek. To właśnie milenialsi najliczniej zrezygnowali z samochodów.

Badanie przeprowadzono na prawie 12 tysiącach ankietowanych z aż 46 różnych obszarów metropolitalnych. Wnioski były jednoznaczne – pojawia się duża przepaść międzypokoleniowa w podejściu do komunikacji miejskiej i jeżdżenia na rowerze. Zdecydowaną przewagą najliczniejsi użytkownicy przewozów tranzytowych to ludzie młodzi i członkowie mniejszości etnicznych. Okazuje się również, że aspekt ekonomiczny nie ma dużego wpływu na podejmowaną decyzję. Młodych ludzi dobre zarobki wcale nie zniechęcają do korzystania z środków transportu publicznego. Pośród ankietowanych zarabiających powyżej 75 tysięcy dolarów rocznie i mających poniżej 30 lat, aż 45 procent deklaruje korzystanie z komunikacji zbiorowej. Jednocześnie badania pokazują, że Ci sami ludzie nie byli wychowywani w środowiskach, które w specjalny sposób promowałyby chodzenie pieszo, jazdę rowerem czy komunikacją.

Wszystko wskazuje więc na to, że milenialsi funkcjonują w zdecydowanej kontrze wobec stylu życia swoich rodziców. Rzadko wybierają życie na przedmieściach i przekładają robienie prawa jazdy, co w konsekwencji prowadzi do chętniejszego korzystania z komunikacji. Co ciekawe, mimo życia w centrum dużych aglomeracji, niecałe 2/3 ankietowanych jest niezadowolona z obecnego miejsca zamieszkania. Ideałem okolicy dla naszego pokolenia jest mieszana dzielnica podmiejska, składająca się zarówno z budynków mieszkalnych jak i handlowych.

Kompromisami wśród niektórych ludzi są idee car-sharingu, czyli możliwość korzystania z dobrodziejstw prywatnego środka transportu bez posiadania go na własność. Jednak tego typu nowatorska metoda wciąż przekrywa z transportem publicznym, spacerowaniem, rowerami czy coraz popularniejszymi pojazdami elektrycznymi. Oczywiście wiele czynników nakłada się na taką kolej rzeczy, jednak jako reprezentant pokolenia Y, myślę, że nie wypowiem się tylko za siebie twierdząc, że korzystam z alternatywnych rozwiązań nie tylko ze względu na czas czy ekonomię ale w dużej mierze zwracam uwagę na aspekt ekologiczny. Popularne ostatnio w internecie #10yearschallenge po raz kolejny pokazuje nam na jakiej katastrofalnej drodze jesteśmy, żeby całkowicie zniszczyć naszą jedyną planetę. W związku z tym zachęcam gorąco do zastanowienia się raz a dobrze, co jest dla nas najważniejsze. Rozsądna decyzja nasuwa się sama.

(Tim Smith/The Brandon Sun)

żródło: miasto2077

Nie wiesz, jak ruszyć z biznesem? Dowiedz się!