Badain-Jaran to strefa licząca około 44 tysiące kilometrów kwadratowych wydm. To kraina, gdzie mieszkańcy podróżują wielbłądami.

Ałaszan to pustynia położona w północnych Chinach. Choć miejsce nie sprzyja zamieszkaniu, to można tam spotkać mongolskich pasterzy, którzy utrzymują się z hodowli kóz i wielbłądów.
To tutaj zobaczymy największe wydmy na świecie, których wysokość sięga nawet 500 metrów.

Badain-Jaran w języku mongolskim oznacza ‚Cudowne Jeziora’. Nazwa nie jest przypadkowa, ponieważ między wydmami, co jakiś czas pojawiają się jeziora. Kilkanaście lat temu odkryto, że tworzą się one, ponieważ spływa do nich woda z gór oddalonych o 350 kilometrów. Źródła te znajdują się pod ziemią, można więc powiedzieć, że jest to podziemna rzeka.

Choć warunki panujące na pustyni, jak i sam dojazd nie należy do najłatwiejszych, to chętnych do odwiedzenia tego miejsca nie brakuje.

Viktoria Porsche, ukraińska fotografka mieszkająca od dziesięciu lat w Chinach pokazała piękno Cudownych Jezior w ramach serii „Feel The Sand IV, China”. Artystka na pustynię wybrała się z rodziną.

Aby dotrzeć do tego miejsca, musieliśmy jechać pięć lub sześć godzin. Tak naprawdę nie wiedziałam, czego się spodziewać, a zwłaszcza, że ​​nie byliśmy gotowi na warunki klimatyczne i lokalne.Temperatura czasami spadała do -35 ° C, telefony komórkowe nie działały i byliśmy (z wyjątkiem kilku mieszkańców), jedynymi ludźmi promieniu wielu kilometrów. Pojechaliśmy tam w grudniu, kiedy cały teren jest ogólnie zamknięty dla turystów. Mówię po chińsku, więc byliśmy w stanie sprowadzić lokalnego kierowcę, specjalistę od odkrycia tego regionu„.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

„(…) była to bardzo trudna podróż, ale przede wszystkim niezapomniana „.

Nie wiesz, jak ruszyć z biznesem? Dowiedz się! 

Koniecznie odwiedź f7warszawa.pl